MENU
Hotel SPA Dr Irena Eris, widok od strony niedźwiedzia

Dodał: szeliga° - Data: 2024-03-11 17:18:44 - Odsłon: 157
08 marca 2024

Data: 2024:03:08 11:39:07   ISO: 100   Ogniskowa: 9.3 mm   Aparat: FUJIFILM X20   Przysłona: f/6.4   Ekspozycja: 10/5500 s  


  • /foto/5407/5407930m.jpg
    2015
  • /foto/5505/5505632m.jpg
    2015
  • /foto/9729/9729350m.jpg
    2017
  • /foto/9729/9729351m.jpg
    2017
  • /foto/9729/9729352m.jpg
    2017
  • /foto/8182/8182549m.jpg
    2019

szeliga°

Poprzednie: Stacja narciarska Lądek-Zdrój Strona Główna Następne: Dom nr 1


Danuta B. | 2024-03-11 19:38:38
Jakiego niedźwiedzia?
AlCobo | 2024-03-11 20:01:20 | edytowany: 2024-03-11 20:01:43
Szukam, jak to wyglądało przed wojną a tu niespodzianka 2013 rok. Jednak historyzm współczesny isnieje i ma się bardzo dobrze.Szkoda, że w wielu przypadkach Wrocław nie odkrył tego gatunku
polanica inaczej | 2024-03-11 20:05:37 | edytowany: 2024-03-11 20:06:32
Przepiękny budynek. Moim zdaniem w Polanicy powinna już dawno wejść jakaś ustawa NAKAZUJĄCA aby budynki w głównej części miasta były w stylu przedwojennym, pięknym nienowoczesnym, aby nie było mezaliansu i ewentualne koszmarki architektoniczne były gdzieś na uboczu. W taki sposób mielibyśmy piękny apartamentowiec podobny do tego budynku w nietypowej biało-czarno-złotej szacie. A tak to mamy oszklonego kloca.
AlCobo | 2024-03-11 20:37:06 | edytowany: 2024-03-11 20:49:56
Swięta prawda, idea logiczna do bólu, do tego potrzebna jest świadomość Architekta Głównego, czy kogokolwiek kto o tym decyduje. Potrzebni są architekci, którzy mają rysunek i malarstwo częściej niż 2 godziny co dwa tygodnie wymiennie i osobny przedmiot Historyzm w Architekturze z egzaminem z tego.
polanica inaczej | 2024-03-11 21:03:30
Polanica jest trudnym miastem i czasem mam wrażenie że nawet burmistrz nie potrafi spowodować aby urok nie znikał i nie było mezaliansu. NP: Ten mały (betonowy plac) rynek rodem z Ciechocinka z lat 2000. Dopiero niedawno ktoś wpadł na pomysł walnięcia tam wazonów z kwiatami bo wcześniej to była patelnia gdzie masochiści mogli wystawiać się na doby na słońce aby dostać raka skóry, bo promieniowanie UV na takiej pustyni bez piasku pewnie śmieje się nam w oczy. Fakt że są tam fontanny ale prawie cały czas nie działają heh.